58
Szczep Drużyn Harcerek, Harcerzy i Gromad Zuchowych
ZHR w Zielonce


58 Mazowiecka Drużyna Harcerzy
im. Cichociemnych


E mail: a58szczepzhr@republika.pl
Strona Główna
Prawda i pamięć
Obóz
ZHR
Historia harcerstwa
Symbolika
Patron harcerstwa
O nas
58 ZDH
58MDH
Zuchy
O patronach
Kronika
Karta historii
HOPR
Galeria Zdjęć
Śpiewnik

działalność drużyny



Mazowiecka Chorągiew Harcerzy
Komendant Chorągwi hm Marek Gajdziński HR

Warszawski Hufiec Harcerzy "Wawer"
Hufcowy phm Lech Krzemiński HO


Kilka słów o nas
Panie i panowie, druhny i druhowie, zuchy i zuchenki

Oto nastał właściwy moment i najwyższy czas, aby napisać coś o naszej drużynie.

Oto więc 58 Mazowiecka Drużyna Harcerzy „Cichociemni”

Drużyna działa od zarania powstania szczepu. Od tej pory po dziś dzień drużynowym jest Kamil Kulczycki, przybocznym ja (niżej podpisany Andrzej Wysocki piastujący także, funkcję drużynowego 58 Zielonkowskiej Gromady Zuchów „Bractwo Graala”)
W krótkich sensacjach zilustrowanych fotograficznie postaram się przedstawić ważne fakty z życia drużyny oraz różnorakie postacie jakie w nim się pojawiają.



Tak. –to my gdzieś w okolicy porannego apelu.


a to my. –my tzn. od lewej drużynowy i przyboczny


< Powyżej –zdjęcie szpiegowskie.

Dlaczego szpiegowskie? –Otóż posłuchajcie, opowiem wam: Na kilku harcerzy przyszedł czas złożenia Przyrzeczenia. I oto czekała na nich ostateczna próba na stopień młodzika. Na zdjęciu możemy dostrzec właśnie ich (widać plecy Kota.) podczas wykonywania jednego z wielu zadań. My –tzn. drużynowy i przyboczny / w związku z czym że i tak mieliśmy dotrzeć do tego samego miejsca co i oni / – mieliśmy doskonałą zabawę polegającą na śledzeniu krok po kroku poczynań naszych harcerzy i robieniu im zdjęć z ukrycia. (Zdjęcie powyżej robione jest „zza winkla” kościoła Św. Jacka gdzie też znajduje się tablica poświęcona patronom naszej drużyny. ) –choć byliśmy naprawdę blisko –nie zauważyli nas ani razu podczas próby. (w momencie kiedy odeszli z przed kościoła, zza rogu gdzie staliśmy wyszła procesja idąca na Nabożeństwo Majowe (było to bowiem 3 maj) – ksiądz niosący Najświętszy Sakrament powstrzymywał się od śmiechu po zobaczeniu prawdziwych szpiegów-nie-do-rozpoznania.



Dlaczego? –wystarczy spojrzeć na nasz dyskretny kamuflaż


Tak więc byliśmy nie do rozpoznania w tłumie.


Ujawniliśmy się dopiero kiedy bohaterowie tej opowieści postanowili sobie skrócić drogę do Cytadeli wsiadając do tramwaju. W związku z tym, że był to ostateczny cel – podeszliśmy do kierowcy chcąc kupić bilety w tym samym momencie co i oni. Zaskoczenie było duże. Szczególnie jak zobaczyli swoje zdjęcia.




Dzisiaj jest:

Dodaj Stronę do Ulubionych


Czy Harcerstwo ma szansę w XXI wieku